dla telefonu Alcatel
Kod: JV1380NUV
Aby otrzymać gry java - wyślij sms o treści JV1380NUV pod numer 7928
Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:JV1380NUV na numer 7928
Cena SMSa wynosi 9 pln (10,98 pln z VAT).

Przygotuj się na wielką morską przygodę. Ta gra przeniesie Cię na bezkresy Morza Karaibskiego, pełnego piratów, poszukiwaczy złota i przygód. Razem ze swoją załogą będziesz przemierzał szlaki kupieckie, grabił i zatapiał wrogie okręty i oczywiście gromadził wielki skarb. W grze do dyspozycji będziesz mieć kilkanaście różnych typów okrętów – od małej Pinasy po wielkie Fregaty i Galeony wojenne.Usługa gry java dostępna na telefony Alcatel: OT 756, OT 556, C651, OT 735i, C552, OT 757, C652, C550, C750, C630, C701,
Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl | Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP.
Wierszyk...
To nie stu rycerzy, lecz sto trupów leży! Nie sto trupów leży, jeno stu rycerzy! A nie dla nich ruczaj dzwoni, A bór szumny od nich stroni, Jeno wicher we sto koni Znikąd ku nim bieży. Wybiła godzina - wiosna się zaczyna, Z chaty poprzez kwiaty wybiega dziewczyna, Dzban zielony, pełen wody, Niesie zmarłym dla ochłody W skwar śmiertelnej niepogody, Co w proch wargi ścina. Stopy moje - bose, skronie - złotowłose, Kochałam, płakałam, zmarłym wodę niosę, Oczerstwijcie ból wasz słony, Smakiem śmierci podraźniony, Cały ranek w dzban zielony Ciułałam tę rosę. Wypić - wypijemy, lecz nie ożyjemy, Na polu w kąkolu żal się chwieje niemy, A my leżym z ziemią w zmowie W tym tu rowie i parowie, Lecz nikt tego nie wypowie, Gdzie my teraz, gdzie my? Jedyny dobytek - ciszy w sobie zbytek I snu podziemnego żmudny bezpożytek. Nim sporządzisz dla nas sanie Na wieczyste zimowanie, Połóż wieniec na kurhanie Z kalinowych witek. W waszym zgromadzeniu, w natłoczonym cieniu, Jest taki, co maki kładł mi na ramieniu, Niech ze dzbana pije wodę, Niech przypomni lata młode, Gdy raz spojrzał w mą urodę W nagłym zachwyceniu ! Płyną dni niezłomne, czasy nieprzytomne, Nie wierzę, że leżę trzy lata ogromne! Mak pamiętam purpurowy, Ale twojej, dziewczę, mowy I tej złotej w słońcu głowy Już dziś nie przypomnę! Chmurzą się błękity, płacze deszcz obfity, Na trawie w murawie leży dzban rozbity, Dzban rozbity leży, leży, A śpi pod nim stu rycerzy, A wiatr znikąd ku nim bieży, Kurzawą okryty! --
Przyjaciele: