trawka maryśka zioło zieleń trawa skręt marihuana Gania ziele joint pal zioło zapalmy canabis
dla telefonu Alcatel
Kod: AN2335722NUV
Aby otrzymać kolorowe animacje - wyślij sms o treści AN2335722NUV pod numer 7428
Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:AN2335722NUV na numer 7428
Cena SMSa wynosi 4 pln (4.88 pln z VAT).

Usługa kolorowe animacje dostępna na telefony Alcatel: S853, OT 757, OT 756, OT 735i, OT 735, OT 556, OT 535, OT 531, C750, C701, C652, C651, C630, C552, C550,
Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl | Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP.
Wierszyk...
Śpi owo rycerz, śpi bezrozumnie I raz na zawsze - w dębowej trumnie. Leży wygodnie, bo się ułożył Tak, aby nigdy snu nie zatrwożył... Jego kochanka z różańcem w ręku Zawodzi, pełna skargi i jęku: "Przyszłam ci wyznać moje niemoce, Że nie wiem, jak tam spędzasz swe noce?... Bo odkąd w ciemnym nocujesz grobie - Ani ty przy mnie - ni ja przy tobie! Kochałam oczy i usta twoje, Wczoraj kochałam, dzisiaj się boję! Boję się szatą w mrok zaszeleścić, Boję się w myśli ciebie popieścić!... Trzy dni się w myśli twój czar promienił, Dziś nie wiem, ile grób cię odmienił... Ani mi z tobą łoża podzielić, Ani urodą swoją weselić - Darmo przymuszam uparte ciało, By się twym oczom podobać chciało! Przy tobie martwym - ja nieszczęśliwa Wstydzę się jeno, żem jeszcze żywa!..." Rozważył rycerz, że w słowach - zdrada, I po dawnemu leżąc, powiada: "Choć mi robaki oczy wyżarły - Nie wstyd mi tego, żem już - umarły!... Chociaż podziemiec jestem nikczemny - Nie wstyd mi tego, żem już podziemny!... Taką mam sytość i przepych w próżni, Że mnie od króla Bóg nie odróżni! Taka noc błysła nad życia zbiegiem, Że mi świat cały - jednym noclegiem! Ani mi słońca, ani mi nieba, Ani miłości twojej potrzeba! Ani mi zemsty w onej ustroni, Gdzie krew nie szemrze i miecz nie zwoni! Nie znasz ty dumy. nie znasz pogardy Tych, którzy w ziemi posnęli twardej... W piersi ich - wielka ciszy potęga I żaden zawód ich nie dosięga ! I nawet z resztek zsiniałej wargi Nie wydobędziesz jęku ni skargi! Oto w pobliżu mam ja sąsiada, Co już od serca w proch się rozpada. Ten ci jest śmiercią ode mnie starszy - I śpi, na żmijach głowę oparłszy. Lecz co przecierpiał i co zobaczył - Nawet półszeptem wyrzec nie raczył! Nie ulżył jękiem niemej żałobie, Nie wyznał nigdy, co przeżył w grobie!... A wszak ci w trupach taka moc bywa, Że trup i w grobie wiele przeżywa ! Lecz Bogu chyba, w dzień zmartwychwstania, W twarz rzuci wzgardę swego wyznania !" I zamilkł rycerz - dumnie i godnie I po dawnemu leżał wygodnie. Jego kochanka z różańcem w ręku Odeszła, pełna wstydu i lęku... --
Przyjaciele: